| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość budżetowa > Kadry i płace > Zatrudnianie i zwalnianie > Odmowa wykonania polecenia służbowego

Odmowa wykonania polecenia służbowego

Pracownik administracji publicznej musi wykonywać polecenia służbowe swojego przełożonego. Nie może to być jednak ślepe posłuszeństwo. Pracownik jest zobowiązany odmówić wykonania polecenia, które jest niezgodne z prawem albo zawiera znamiona pomyłki.

OPINIA PRAKTYKA

Bartłomiej Bartczak burmistrz Gubina

Artykuł 25 ustawy o pracownikach samorządowych mówi o wątpliwościach natury prawnej i wytycza kierunki postępowania w przypadku zaistnienia opisanych okoliczności. Przepis ten przypomina trochę sytuację w wojsku, gdzie żołnierze zobowiązani są do wykonywania rozkazów swoich przełożonych. Doktryna wypracowała w tej sprawie dwie teorie: teoria ślepych bagnetów oraz teoria myślących bagnetów. W skrócie można powiedzieć, że ślepy bagnet (urzędnik) po prostu wykonuje rozkaz (polecenie) a „przełożony i tak przejmuje za to odpowiedzialność”. Można śmiało powiedzieć, że po procesie norymberskim obowiązuje jednak teoria myślących bagnetów. Oznacza to, że żołnierz (urzędnik) powinien dokonać oceny rozkazu (polecenia) pod kątem jego legalności. W związku z tym powinien odmówić wykonania polecenia bezprawnego.

Nie od dziś wiadomo, że diabeł tkwi w szczegółach i każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Oczywiście wykluczamy w tej analizie sytuacje skrajne, kiedy to np. szef jakiegoś samorządu nakazuje swoim podwładnym ustawić przetarg czy zmusić do innego podobnego zachowania. Wtedy to oprócz odmowy wykonania polecenia służbowego należy jeszcze zawiadomić organy ścigania. Nie tak dawno media rozpisywały się o pierwszej gminie na północy kraju, która splajtowała. Na pozór przypadek bardzo łatwy w ocenie, pierwsza myśl każdego widza była mniej więcej taka – kto tam był wójtem? Dopiero w dalszej części materiału można było się dowiedzieć, że zainwestowano tam w oczyszczalnie ścieków, wodę oraz kanalizację. Nikt nie inwestował w drogie baseny, przynoszące straty lotniska czy stadiony. Inwestycje te to absolutne minimum, a nie żadne fanaberie jakiegoś szalonego samorządowca. Mimo wszystko ktoś doprowadził gminę na skraj bankructwa. Czy w takim razie urzędnik, który przygotowywał przetargi, powinien był odmówić wykonania takiego polecenia służbowego? Czy skarbnik powinien był nie dawać swojej kontrasygnaty?

Z jednej strony na szali mamy zachowanie, któremu można zarzucić niegospodarność, a z drugiej chęć zaspokojenia podstawowych potrzeb zbiorowej wspólnoty, jaką jest gmina. Należy się więc cieszyć, że art. 25 ustawy o pracownikach samorządowych został przez ustawodawcę przewidziany. Jednak w mojej ocenie istnieje on tylko w teorii. Jawne przypadki nakłaniania do złamania prawa można zgłaszać organom ścigania w zwykłym trybie. Natomiast sytuacje, kiedy pracownicy będą blokować każdą decyzję organu wykonawczego z uwagi na swoje wątpliwości prawne, doprowadzą prędzej czy później co najmniej do przesunięcia zbyt ambitnego urzędnika na mniej absorbujące stanowisko.

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYNAGRODZENIA

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

ANGIELSKI DLA KSIĘGOWYCH

Eksperci portalu infor.pl

Monika Chylińska

Architekt

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »
Notyfikacje
Czy chcesz otrzymywać informacje o najnowszych zmianach? Zaakceptuj powiadomienia od ksiegowosc-budzetowa.Infor.pl
Powiadomienia można wyłączyć w preferencjach systemowych
NIE
TAK