Czajniki elektryczne znowu powędrują do szafek? Trzeba będzie raportować zużycie energii. Cel: spadek zużycia o 1,9 proc.

REKLAMA
REKLAMA
W jaki sposób instytucje publiczne zamierzają osiągnąć spadek zużycia energii elektrycznej? Odpowiedzi na to pytanie jeszcze nie znamy. To co wiadomo na pewno to, że taki cel osiągnąć trzeba będzie, bo wymaga tego od Polski dyrektywa unijna. Czy czajniki elektryczne znów powędrują do szafek, a telefony trzeba będzie ładować w domach?
- Trzeba będzie raportować zużycie energii. Cel: spadek o 1,9 proc.
- Biurowe czajniki elektryczne znowu powędrują do szafek?
Trzeba będzie raportować zużycie energii. Cel: spadek o 1,9 proc.
Trwa opiniowanie projektu ustawy o zmianie ustawy o efektywności energetycznej oraz niektórych innych ustaw (UC77). Celem jest wdrożenie regulacji unijnych dotyczących tejże właśnie efektywności, a jednym z celów, który będzie musiał zostać osiągnięty dzięki wprowadzonym regulacjom będzie zmniejszenie zużycia energii finalnej we wszystkich instytucji publicznych łącznie o 1,9 proc. rocznie w porównaniu z rokiem 2021. Już niedługo instytucje publiczne zostaną w związku z tym obciążone nowym obowiązkiem - raportowaniem o zużyciu energii w ujęciu rocznym.
Obowiązek raportowania obejmie nie tylko jednostki samorządu terytorialnego, ale również gminne, powiatowe i wojewódzkie jednostki budżetowe oraz samorządowe osoby prawne. Informacje o całkowitym zużyciu energii finalnej będą wprowadzane do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB) do dnia 31 marca każdego roku następującego po roku, w którym obowiązuje realizacja celu. Jednostki liczące poniżej 50 000, ale nie mniej niż 5000 mieszkańców, według stanu na 31 grudnia 2025 r. będą miały odroczony obowiązek raportowania do 31 grudnia 2026 r. Z kolei jednostki administracyjne liczące poniżej 5000 mieszkańców, do 31 grudnia 2029 r.
REKLAMA
REKLAMA
Polecamy: Kalendarz 2026
Biurowe czajniki elektryczne znowu powędrują do szafek?
Opisane plany mogą budzić słuszne obawy wśród pracowników zatrudnionych w jednostkach publicznych, co do tego, jak będzie przebiegała droga do wyznaczonego celu. Bo choć 1,9 proc. to nie jest szczególnie dużo, to jednak należy pamiętać o tym, że punktem odniesienia jest rok 2021, który przypadał w okresie pandemii i był rokiem szczególnym, w czasie którego wiele podmiotów nie prowadziło jeszcze działalności w pełnym zakresie. Oznacza to, że poziom, który stał się punktem odniesienia dla wyznaczonego celu był już poziomem niższym od standardowego. Czy w związku z tym pracownicy mają powody by obawiać się, że zostaną na nich nałożone ograniczenia, które utrudnią codzienną pracę i będą wymagały zmiany organizacji pracy? Na to pytanie trudno dziś odpowiedzieć. Można jednak przypuszczać, że pomocne mogą w tym zakresie okazać się działania mające na celu obniżenie wymiaru czasu pracy pracowników zatrudnionych w sferze budżetowej, w których jednostki budżetowe chętnie biorą udział – czy to we własnym zakresie, czy w ramach pilotażu organizowanego przez resort pracy. Należy mieć nadzieję, że tym razem podejmowane działania będą jednak działaniami systemowymi i nie będą polegały na ograniczaniu pracownikom dostępu do czajników elektrycznych, czy też wprowadzaniu zakazu ładowania telefonów.
ustawa z 20 maja 2016 r. o efektywności energetycznej (j.t. Dz.U. z 2025 r. poz. 711)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
