| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość budżetowa > Wiadomości > NIK: Polityka rodzinna bez koordynacji

NIK: Polityka rodzinna bez koordynacji

NIK alarmuje, że od dłuższego czasu nie powstała rządowa koncepcja, która ujmowałaby w sposób całościowy i długofalowy politykę rodzinną państwa. Nie ma jednego kompleksowego opracowania, określającego strategiczne cele tej polityki i opisującego niezbędne narzędzia do ich osiągnięcia. Zagadnienia polityki prorodzinnej rozproszone są w wielu odrębnych dokumentach strategicznych.

Minister Finansów Rodzin

Polska polityka prorodzinna prowadzona jest przede wszystkim kasowo. Kluczową rolę odgrywa w niej Minister Finansów, który decyduje, ile pieniędzy zostanie przeznaczonych na wspieranie rodzin. I dopiero do kwot wyznaczanych przez Ministra Finansów dostosowuje się prowadzone działania. Zdaniem NIK procedura powinna być odwrotna: najpierw należałoby jasno i precyzyjnie określić cele i priorytety polityki prorodzinnej oraz sposoby ich realizacji i dopiero do nich dopasować potrzebne fundusze.

Jednak brak odpowiedniego dokumentu, kompleksowo obejmującego politykę rodzinną powoduje, że trudno określić jej zakres i - co za tym idzie - wysokość przeznaczanych na ten cel środków publicznych. Powstają co prawda różne obliczenia, jednak są one tylko szacunkowe, a ich wyniki rozbieżne, m.in. ze względu na różne metodologie obliczeń. W marcu 2014 r. powstało w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej pierwsze opracowanie, w którym określono skalę wydatków publicznych na wsparcie rodzin z dziećmi. Z dokumentu wynika, że na świadczenia pieniężne, ulgi podatkowe oraz pomoc w formie różnego rodzaju usług dla rodzin z dziećmi i dzieci w 2012 r. wydano łącznie 32,3 mld zł, a po uwzględnieniu w 2013 r. wydatków na zdrowie kwota wzrosła do 42,2 mld zł, czyli blisko 2 proc PKB. Innego zdania w sprawie wysokości nakładów na politykę rodziną jest Minister Finansów. W raporcie Ministerstwa Pracy do wydatków na politykę rodzinną zaliczono ulgi podatkowe w wysokości ponad 6 mld zł, a z raportu Ministerstwa Finansów wynika, że w 2012 r. pomoc państwa udzielona rodzinom poprzez preferencje podatkowe wyniosła łącznie aż 36,3 mld zł. Także w statystykach GUS dane dotyczące rodzin są prezentowane fragmentarycznie, w ośmiu różnych działach Rocznika Statystycznego. 

Jeszcze inne dane prezentują zewnętrzne organizacje: według szacunków Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) nakłady na politykę rodzinną w Polsce wynoszą ok. 1,76 proc. PKB, a według Europejskiego Urzędu Statystycznego (Eurostat) tylko 1,3 proc. PKB, co plasuje nas na jednym z ostatnich miejsc w Europie. Różnorodność metodologii, w ocenie NIK, wskazuje, że rzeczywista kwota wydatków na politykę rodzinną jest nieznana.

NIK podkreśla jednak, że dane Eurostatu wskazywać mogą, że skuteczność działań na rzecz rodzin zależy nie tylko od wysokości wydatków, ale przede wszystkim od jakości zastosowanych rozwiązań. Z danych wynika bowiem jasno, że choć Czechy na działania prorodzinne wydają mniej od Polski, to współczynnik dzietności mają wyższy. Tymczasem Węgry na rodzinę przeznaczają ponad dwa razy więcej niż Polska, a dzieci rodzi się tam mniej niż u nas. W tym kontekście uprawnionym może być wniosek, że aby prowadzona polityka prorodzinna przełożyła się na wyższą dzietność, nie potrzeba wcale większych funduszy niż mamy. Być może wystarczy rzetelny remanent: skrupulatne sprawdzenie ile, na co i jak wydajemy pieniędzy, wyeliminowanie nieefektywnych rozwiązań i wprowadzenie w to miejsce lepszych.

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYNAGRODZENIA

reklama

Ostatnio na forum

ANGIELSKI DLA KSIĘGOWYCH

Eksperci portalu infor.pl

Łukasz Nysztal

Adwokat

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »