| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | IDEORIA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość budżetowa > Finanse publiczne > Kontrola zarządcza > Kontrola zarządcza w administracji publicznej wciąż nieskuteczna

Kontrola zarządcza w administracji publicznej wciąż nieskuteczna

Zdaniem NIK urzędnikom do tej pory nie udało się skutecznie wdrożyć nowej koncepcji zarządzania. Dlaczego tak się dzieje?

O sukcesach i porażkach kontroli zarządczej dyskutowali w NIK eksperci z Ministerstwa Finansów, Stowarzyszenia Audytorów Wewnętrznych oraz świata nauki.

Według Józefa Płoskonki urzędnikom do tej pory nie udało się skutecznie wdrożyć nowej koncepcji zarządzania. - Polskie instytucje publiczne w dalszym ciągu są nieefektywne - mówił radca Prezesa NIK. - A to znaczy, że kontrola zarządcza, tak jak ją zamierzyli pomysłodawcy, po prostu nie działa.

Potwierdzają to dwa duże audyty Izby, przeprowadzone na poziomie samorządowym i rządowym. Oba wykazały, że kontrola zarządcza szybko uległa zbiurokratyzowaniu i sformalizowaniu. Zamiast uwolnić kreatywność urzędników i wzmocnić ich skuteczność, ograniczyła się do obowiązku generowania dodatkowych dokumentów, które zazwyczaj nie miały przełożenia na poprawę funkcjonowania instytucji.

Dlaczego tak się stało? Wiesław Kurzyca z NIK zwrócił uwagę na sposób wdrażania kontroli zarządczej. - Mówimy o wprowadzeniu dużej zmiany o charakterze strategicznym. Do takiej zmiany jej uczestnicy muszą być przekonani i przygotowani, a przede wszystkim muszą wiedzieć, na czym polega - tłumaczył radca Prezesa NIK. Według niego wszystkich tych elementów zabrakło przy wprowadzaniu nowej koncepcji zarządzania w administracji publicznej. W konsekwencji nieprzygotowani, nieprzekonani i zdezorientowani urzędnicy stali się już na początku jej przeciwnikami.

Prof. Krystyna Lisiecka z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach zwróciła uwagę na kłopoty w dokładnym zrozumieniu, czym właściwie jest kontrola zarządcza. - Ustawa nie utożsamia kontroli zarządczej z systemem zarządzania. Ale jeśli dokładniej przyjrzeć się tej koncepcji, to spełnia ona wszystkie klasyczne cechy takiego systemu - mówiła Lisiecka. I postulowała, że być może warto przełamać istniejący wokół  kontroli zarządczej kryzys pojęciowy. - Nazwijmy rzeczy po imieniu, żeby każdy urzędnik, każdy wójt wiedział, z czym ma do czynienia. Jeśli chodzi o mnie, to uważam, że mówimy po prostu o systemie zarządzania publiczną instytucją.

Prof. Artur Nowak-Far z SGH zaznaczał, że każdy z krajów UE, który wdrażał w administracji publicznej kontrolę zarządczą, napotykał na problemy. Jednym z nich jest np. brak jasno określonej odpowiedzialności w państwie za realizowanie poszczególnych celów. - Brytyjczycy odpowiedzieli na tę barierę systemem umów, które kierownicy instytucji publicznych zawierają ze swoimi przełożonymi. To sięga nawet umów ministrów z premierem. Dzięki temu każdy kawałek procesu zadaniowego w państwie dostawał swojego właściciela, który był potem z jego realizacji rozliczany - opowiadał Nowak-Far. Profesor zaznaczał, że każdy kraj musi znaleźć swój sposób na skuteczne wdrożenie kontroli zarządczej.

Czytaj także

Narzędzia księgowego

POLECANE

Kadry i płace 2019

reklama

Ostatnio na forum

E-sprawozdania

ANGIELSKI DLA KSIĘGOWYCH

Eksperci portalu infor.pl

TAXWISE Michał Zdyb

TAXWISE Michał Zdyb jest nowoczesną kancelarią doradztwa podatkowego.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »