REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Po podwyżkach kierowca miejskiego autobusu zarabia 4400 zł na rękę. Chciałby 6500 zł netto + premia

Dziennik Gazeta Prawna
Największy polski dziennik prawno-gospodarczy
Konrad Wojciechowski
Konrad Wojciechowski
Tomasz Król
prawnik piszący o m.in.: problemach osób niepełnosprawnych, ZUS, pracy, cywilistyce, administracji, przedsiębiorcach, podatkach
Ile zarabiają kierowcy miejskich autobusów?
Ile zarabiają kierowcy miejskich autobusów?
Konrad Żelazowski
dziennik.pl

REKLAMA

REKLAMA

W Krakowie kierowcy miejskich autobusów zarabiają na rękę 4–4,3 tys. zł, a po pół roku pracy mogą liczyć na więcej o ok. 400 zł netto.
rozwiń >

Kierowca miejskiego autobusu ma oddać pieniądze za kurs prawa jazdy

"Zakręceni poszukiwani!” – ogłoszenia o takiej treści można zobaczyć na stronie internetowej Warszawskiego Transportu Publicznego oraz w formie plakatów na stołecznych ulicach. Miejski przewoźnik zatrudni „samodzielnych, ogarniętych i lubianych” kierowców oraz „silne, niezależne i odważne” kierowczynie. Z plakatu uśmiechają się kobieta i mężczyzna trzymający w dłoniach kierownicę. Miejskie Zakłady Autobusowe zachęcają kandydatów, oferując pomoc w zdobyciu uprawnień. Są wręcz gotowe zapłacić za kurs przyszłego pracownika.

REKLAMA

REKLAMA

W rzeczywistości nie jest tak kolorowo ani tak wesoło jak na plakacie. – Nikt nie dodaje, że chodzi o kurs prawa jazdy. I że sfinansowanie szkolenia trzeba będzie odpracować w firmie, świadcząc pracę przez około pięć lat, bo w przeciwnym razie całą kwotę należy zwrócić. A przecież zdarza się tak, że początkujący kierowca zrobi uprawnienia, pojeździ przez pół roku i po tym czasie dojdzie do wniosku, iż nie nadaje się do tej pracy. Co wtedy? Nikogo to nie interesuje. A płacić musi. Gdzie tu sprawiedliwość? W tym zawodzie jej nie ma – odpowiada sam na swoje pytanie Adam Cebulski, przewodniczący Związku Zawodowego Kierowców RP (ZZKRP).

Kierowcy miejskich autobusów odchodzą do firm transportowych

Bez dwóch zdań jest popyt na kierowców. Wielu z dotychczas zatrudnionych wyjechało do Ukrainy, walczyć na froncie, więc zaistniała pilna potrzeba zastąpienia ich nowymi pracownikami. Bo gdy po wakacjach wróci ruch, może nie być komu realizować kursów.

Firmy walczą o pracowników coraz wyższymi ofertami i rozszerzonymi pakietami. Kierowcy aktualnie bardzo rotują w firmach transportowych i sprawdzają, kto zapłaci więcej, ponieważ w tym momencie sytuacja na rynku na to pozwala. Nierzadko model biznesowy musi zostać zmieniony, z optymalnego zarobku i satysfakcji klienta na optymalną ofertę dla kierowcy – uważa Mariola Glinka, ekspertka w Polskim Instytucie Transportu Drogowego oraz dyrektorka operacyjna w firmie transportowej Transsped.

REKLAMA

Innego zdania są związkowcy. Zdaniem Adama Cebulskiego nikt rozsądny nie będzie aplikował na stanowisko kierowcy w firmie przewozowej. – Niskie wynagrodzenia, ogromna odpowiedzialność za pasażerów i wysokie kary za złamanie przepisów. A jeśli dojdzie do wypadku, kierowca zostaje pozostawiony sam sobie. Nawet prawnika musi szukać na własną rękę. Powiem tak, łatwiej dziś zatrudnić pilota odrzutowca niż kierowcę autobusu – wyjaśnia obrazowo przewodniczący Cebulski, który jeździł i na autobusach, i na ciężarówkach, więc zna tę branżę na wylot.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Kierowca nie zarabia za czas szkolenia

O problemach swoich kolegów może długo opowiadać. Na początek mówi o szkoleniach. Uważa je za dobry pomysł, bo trzeba się doskonalić, podnosić umiejętności zawodowe, w końcu od tego zależy bezpieczeństwo pasażerów. Ale jest za mało uprawnionych ośrodków ruchu drogowego, aby przeegzaminować tak wielką rzeszę kierowców. A ci do szkoleń się nie garną i należy ich rozumieć, bo kurs doszkalający trwa pięć dni, a oni mają płacone od frachtu. Jak się jeździ, to się zarabia. Kierowca woli więc jeździć, bo – i tak dochodzimy do kwestii wynagrodzeń – zarobki w branży są dość marne. Niska podstawa i niepewna premia. Niepewna dlatego, że nie przysługuje, kiedy kierowca zachoruje. Jeśli pasażer się na niego poskarży, a takie sytuacje się przecież zdarzają, też dostaje po premii.

Po podwyżce w 2022 r. dla kierowcy miejskich autobusów 6000 zł brutto + premia

Pytam o tę podstawę wynagrodzenia. – Ostatnio nasz związek zawodowy, razem z pięcioma innymi organizacjami, wywalczył z MZA o ok. 700 zł podwyżki. To niewiele, bo zarobki przekroczą raptem 6 tys. zł brutto, czyli w przeliczeniu na rękę wyjdzie ok. 4,5 tys. zł. Do tego warto doliczyć koszty uzyskania przychodu, w tym choćby dojazd do pracy. Policzyliśmy, że w miesiącu kierowca wydaje na ten cel ok. 900 zł. Tylko na paliwo. Za wszystko płaci z własnej kieszeni – podkreśla Cebulski.

Kierowca miejskiego autobusu z własnej kieszeni płaci za mandaty

Za wykroczenia drogowe również jest pociągany do finansowej odpowiedzialności. Najniższy mandat to 1,5 tys. zł. A człowiek nie jest maszyną, zdarza się, że złamie przepisy. Gdyby się doszkalał, może jeździłby wzorcowo, ale – o czym była już mowa – w czasie kursów nie zarabia. Błędne koło.

Kierowca płaci za strój służbowy

Kierowcy czują się wykorzystywani. Mówią o konieczności robienia za sprzątaczkę i samodzielnego mycia 18-metrowego autokaru turystycznego na międzynarodowej trasie po skończonym kursie. I że pracodawca przerzuca na nich jak najwięcej kosztów – np. w MZA każdy musi nosić służbowy mundur w postaci zwykłej kurtki za 1 tys. zł, bo taką cenę dyktuje przewoźnik. Kierowcy ironizują, że za takie pieniądze powinni jeździć w stylowych ciuchach z markowego butiku w galerii handlowej.

Czy kierowcy będą zarabiali 8000 zł brutto?

Nie ma jednak z czego żartować. – Zostają ci, którzy muszą dociągnąć do emerytury. Albo, jak ja to mówię, „młodzi kowboje” bez zobowiązań. Nie mają jeszcze rodziny, więc mogą pojeździć autobusem albo autokarem. Autokarem to nawet lepiej: pojadą do Włoch i chociaż kawałek świata zobaczą przez przednią szybę. Dobre i to – komentuje kąśliwie Cebulski. Jego zdaniem dopóki zarobki nie wzrosną do pułapu 8,5–12 tys. zł brutto, dopóty branża będzie miała problem z zatrudnieniem kierowców mimo licznych innych zachęt.

Więcej w:

DGP: Praca szuka kierowcy lub kierowczyni. Dziwne losy na rynku pracy

Konrad Wojciechowski

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Księgowość budżetowa
Maksymalna stawka godzinowa lekarzy 240 zł brutto. Pomysł spotkał się z poruszeniem w branży

Czy maksymalna stawka godzinowa lekarzy na poziomie 240 zł brutto to dobry pomysł? Rozwiązanie Minister Zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy wywołał poruszenie w branży.

Pakiet deregulacyjny 2.0. Odsetki mniejsze o połowę. Zmiany w podatku od nieruchomości

Rząd do końca roku chce przyjąć cały pakiet deregulacyjny 2.0 obejmujący zmiany w administracji skarbowej i prawie podatkowym. Następnie projektami ma zająć się parlament na początku przyszłego roku. Celem nowych rozwiązań jest zwiększenie pewności prawa podatkowego, ograniczenie biurokracji oraz ułatwienie kontaktów podatników z administracją. Pakiet deregulacyjny 2.0 stanowi kontynuację wcześniejszych działań upraszczających przepisy.

KR RIO: Zrównajmy uprawnienia rodziców co do kosztów jedzenia dzieci w szkołach

Dziś preferencyjne zasady odpłatności za posiłki dzieci w szkołach dotyczą wyłącznie stołówek szkolnych i nie obejmują usług cateringowych. Tylko w przypadku stołówek koszt rodziców ogranicza się jedynie do kosztów produktów. Pojawiły się postulaty rozciągnięcia przywilejów rodziców także na usługi cateringowe. Wymaga to zmiany art. 106 oraz art. 106a ustawy Prawo oświatowe. Nowelizacja jest potrzebna bo z obecną praktyką nie zgadzają się sędziowie NSA w wielu wyrokach.

26 tys. zł za godzinę i 300 tys. zł za dniówkę? NFZ bada rozliczenia spółki neurochirurgów

Nawet 26 tys. zł za godzinę i ponad 300 tys. zł za dniówkę – takie rachunki miała wystawiać szpitalom spółka neurochirurgów działająca w kilku województwach. Lekarze wykonywali kilkuminutowe zabiegi, jednak według NFZ rozliczali się jak za droższe procedury – podała w poniedziałek Wirtualna Polska.

REKLAMA

Klasyfikacja budżetowa okularów dla pracowników wg nowej klasyfikacji

Obowiązek zapewnienia pracownikom okularów (lub szkieł kontaktowych) korygujących wzrok wynika bezpośrednio z przepisów BHP. Jest to wymóg prawny, a nie dobrowolne świadczenie pracodawcy, o ile spełnione są określone warunki.

JST: Aneksy umów sprzed 1 lipca 2026 r. bez publikacji w CRU

Obowiązek ujawniania w Centralnym Rejestrze Umów JSFP (CRU JSFP) dotyczy umów zawartych od 1 lipca 2026 r. Nie obejmie umów zawartych wcześniej, nawet jeśli zostaną one aneksowane już po 1 lipca 2026 r. – poinformowało Ministerstwo Finansów. Informację pozyskał od ministerstwa serwis rządowy "Samorząd PAP".

Samorządy chcą kontynuacji reformy w 6 obszarach. Czy się uda?

Ministerstwo Finansów w swojej ocenie skutków reformy (w okresie dwóch lat) dochodów JST wskazało m.in. że dzięki nowym przepisom samorządy zyskały większą przestrzeń do realizacji wydatków. Według przedstawionych danych, tylko w 2025 roku dochody samorządów z tytułu PIT, CIT i subwencji wzrosły o 24,8 mld zł w porównaniu do starego systemu, a prognozy na rok 2026 zakładają wzrost o kolejne 28,5 mld zł. Łączny dodatni efekt reformy w tym dwuletnim okresie to aż 53,3 mld zł. 

Miliony złotych za nowe parki narodowe? Są konkretne wyliczenia

Utworzenie nowych parków narodowych mogłoby przynieść gminom dodatkowe dochody z tzw. subwencji ekologicznej – wynika z raportu Greenpeace. Organizacja wylicza, że każdy kilometr kwadratowy nowego parku oznaczałby średnio 44 tys. zł rocznie, a największym beneficjentem mogłyby zostać Ustrzyki Dolne.

REKLAMA

Pakiet dla skarbników: minimalne wynagrodzenie, dodatek specjalny i ochrona przedemerytalna

Krajowa Rada Forów Skarbników Jednostek Samorządu Terytorialnego działająca przy Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej im. Jerzego Regulskiego zwróciła się do korporacji samorządowych o poparcie propozycji zmian legislacyjnych dotyczących warunków pracy i wynagradzania skarbników. Obecnie płace nie są bowiem adekwatne do zakresu kompetencji i odpowiedzialności skarbnika, co powoduje odpływ wykwalifikowanych kadr z samorządu do sektora prywatnego. 

Klasyfikacja budżetowa opłaty kaucyjnej za butelki

Prawidłowa klasyfikacja budżetowa opłaty kaucyjnej od opakowań zwrotnych budziła wiele kontrowersji od samego początku jej wprowadzenia. Część jednostek traktuje kaucję jako opłatę i klasyfikuje ją do paragrafu 443, inni natomiast dołączają kaucję do opłaty za główny produkt klasyfikując je odpowiednio do paragrafu 302 lub 422.

Zapisz się na newsletter
Jak dysponowane są finanse publiczne? Bądź na czasie z najnowszymi przepisami, najlepszymi praktykami oraz wskazówkami dotyczącymi księgowości budżetowej – zapisz się na newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA