| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Księgowość budżetowa > Kadry i płace > Urlopy > Ekwiwalent za niewykorzystany urlop kierowników urzędów

Ekwiwalent za niewykorzystany urlop kierowników urzędów

Co do zasady urlop wypoczynkowy powinien być wykorzystywany przez wszystkich pracowników zgodnie z wcześniej ustalonym planem. Jeśli pracownik nie zrobił tego w terminie, powinien się wywiązać z obowiązku najpóźniej do 30 września następnego roku kalendarzowego. Tak przynajmniej przewiduje art. 168 kodeksu pracy. Niestety ta reguła nie obowiązuje szefów urzędów. Zarówno dyrektorzy generalni, jak i samorządowi sekretarze nie mają odwagi zmuszać ich, aby korzystali z przysługującego im wypoczynku.

Szefowie urzędów wolą pieniądze od urlopu

Większość osób, które jesienią pożegnają się z rządowymi stanowiskami kierowniczymi, otrzyma ekwiwalent za niewykorzystany wypoczynek

Z sondy DGP przeprowadzonej w samorządach, urzędach wojewódzkich i ministerstwach wynika, że osoby zajmujące kierownicze stanowiska w ogóle nie odpoczywają lub robią to sporadycznie. Powód? Pracowite wakacje zapewnią im ekwiwalent za niewykorzystany urlop nawet za trzy lata wstecz. Dzięki temu wielu urzędujących szefów, którzy będą musieli odejść z zajmowanego stanowiska, może liczyć nie tylko na odprawy, ale także wypłatę trzymiesięcznego wynagrodzenia, czyli dodatkowo nawet 40 tys. zł. Co więcej, takie same lub nawet większe kwoty otrzymają za niewykorzystanie przysługujących im urlopów.

Polecamy serwis: Urlopy

(Nie)obowiązkowy urlop

Co do zasady urlop wypoczynkowy powinien być wykorzystywany przez wszystkich pracowników zgodnie z wcześniej ustalonym planem. Jeśli pracownik nie zrobił tego w terminie, powinien się wywiązać z obowiązku najpóźniej do 30 września następnego roku kalendarzowego. Tak przynajmniej przewiduje art. 168 kodeksu pracy. Niestety ta reguła nie obowiązuje szefów urzędów. Zarówno dyrektorzy generalni, jak i samorządowi sekretarze nie mają odwagi zmuszać ich, aby korzystali z przysługującego im wypoczynku.

– Przepisy są na tyle nieprecyzyjne, że nawet nie wskazują wprost, kto miałby ich wysłać na zaległy urlop – żali się jeden z sekretarzy gminy w woj. podlaskim.

Ubiegłoroczne wybory samorządowe potwierdziły, że włodarze – także ci, którzy zostali wybrani na kolejną kadencję – chętnie korzystali z ekwiwalentu za urlop. Taka sytuacja miała miejsc np. w Lubiczu, gdzie urząd wypłacił wójtowi z tego tytułu ponad 17 tys. zł.

– Przepisy nie pozwalają mi na zrzeczenie się tych pieniędzy, a zaległy urlop nie przechodzi na kolejną kadencję – wyjaśnia Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz. Również burmistrzowi miasta Sucha Beskidzka, który ponownie został wybrany na urząd, wypłacono 26 tys. zł ekwiwalentu.

Tadeusz Woźniak, sekretarz tej gminy, tłumaczy to tym, że jego szef nie miał zastępcy. 22,5 tys. zł za niewykorzystany urlop otrzymał także wójt gminy Spytkowice, ponownie wybrany na to stanowisko.

– W poprzedniej kadencji kierownik urzędu trzykrotnie korzystał z urlopu ojcowskiego. Ta przerwa od pracy w zupełności mu wystarczyła – wyjaśnia Michalina Jarocha, kierownik referatu ogólno-organizacyjnego w Spytkowicach.

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia księgowego

POLECANE

WYNAGRODZENIA

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

ANGIELSKI DLA KSIĘGOWYCH

Eksperci portalu infor.pl

Aleksandra Chrzanowska

Zastępca Dyrektora Departamentu Rozwoju Biznesu w ING Lease.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »