REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Zabraknie pieniędzy na wyższe wynagrodzenia dla nauczycieli

Dziennik Gazeta Prawna
Największy polski dziennik prawno-gospodarczy
Zabraknie pieniędzy na wyższe wynagrodzenia dla nauczycieli./ fot. Fotolia
Zabraknie pieniędzy na wyższe wynagrodzenia dla nauczycieli./ fot. Fotolia
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Resort edukacji obiecał nauczycielom, że ich pensja wzrośnie o 15 proc. w ciągu trzech lat. Subwencja oświatowa nie pokryje wszystkich wszystkich wydatków, które wynikają z wynagrodzeń dla nauczycieli.

Władze lokalne boją się, że znów będą musiały współfinansować rządowe obietnice. Aby tak się nie stało, subwencja oświatowa powinna wzrosnąć o 6 mld zł

REKLAMA

MEN zapowiedziało, że pensje nauczycieli wzrosną w ciągu trzech lat o 15 proc. Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, przekonuje, że wyższe wynagrodzenie przełoży się na wyższą subwencję. Nie ma jednak żadnych szacunków mówiących o tym, ile dokładnie w ciągu tych trzech lat miałoby trafiać do kieszeni samorządowców. Szczegóły mamy poznać w czerwcu, gdy rząd przyjmie makroekonomiczne założenia do budżetu.

Zapraszamy na webinarium: Kary dla księgowych

REKLAMA

Obecnie samorządy na oświatę otrzymują w ramach subwencji blisko 42 mld zł. Same dokładają 23 mld zł rocznie. – By starczyło pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli, według naszych wyliczeń rząd powinien co roku zwiększać subwencje o 6 mld zł – mówi Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

Tłumaczy, że wraz ze wzrostem pensji zasadniczych powinny się znaleźć środki na inne składniki wynagrodzeń, w tym na dodatki motywacyjne. Zaznacza, że niektórych gmin po prostu nie będzie stać na wypłatę wyższych wynagrodzeń z dodatkami.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Polecamy: Poradnik Rachunkowości Budżetowej

Niekorzystne założenia

Związek Gmin Wiejskich RP wskazuje też na niepokojący zapis w założeniach do projektu ustawy o finansowaniu zadań oświatowych, z którego wynika, że subwencja nie musi finansować więcej niż 80 proc. pensji nauczycieli. Takie rozwiązania mają obowiązywać od przyszłego roku. – Subwencja powinna pokrywać wszystkie wydatki wynikające z wynagrodzeń dla pedagogów – oburza się Marek Olszewski.

Wskazuje, że samorządy dodatkowo w tym roku i kolejnych latach są obciążone kosztami wdrożenia reformy związanej z wygaszaniem gimnazjów. Szacuje, że 25 proc. z nich będzie musiała ponieść z tego tytułu wydatki inwestycyjne.

Gminy przyznają, że jeśli rząd, tak jak zapowiadał, nie zlikwiduje średniej płacy dla nauczycieli, będą ogromne problemy z realizacją rządowych podwyżek. Wszystko przez to, że samorządy muszą zadbać nie tylko o to, aby pensje zasadnicze były wyższe o 15 proc., lecz także by o tyle samo wzrosły wydatki na średnie płace, które gwarantuje ustawa dla każdej grupy awansu zawodowego. W tym celu należy np. zwiększyć wysokość dodatków motywacyjnych i zlikwidować zatrudnienie w niepełnym wymiarze godzin lekcyjnych. W tym ostatnim przypadku wskutek reformy związanej z wygaszaniem gimnazjów bardzo trudno to osiągnąć. Powód? Większość nauczycieli otrzymuje propozycje pracy na część etatu, aby zachowali możliwość zatrudnienia.

– Nie wiemy, o ile wzrośnie część oświatowa, i nie wiemy, jaki będzie docelowy system wynagradzania nauczycieli. Podwyżki są zasadne, ale ich skutki powinny znaleźć odzwierciedlenie w budżecie. Koszt podwyżek dla pracowników przedszkoli będziemy musieli pokryć sami, bo subwencja tam jest tylko wypłacana na sześciolatki – zauważa Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor wydziału edukacji urzędu miasta w Lublinie i członek Unii Metropolii Polskich.

– Wydatki bieżące na utrzymanie szkół też rosną przez podwyżki, a to ma wypływ na kwotę dotacji wypłacanych placówkom publicznym prowadzonym przez inne podmioty niż samorządy, a takich mamy wiele. Za dużo jest niewiadomych. Z naszej strony musimy dopilnować, aby te środki były zabezpieczone w założeniach do budżetu państwa wraz ze wszystkimi oszacowanymi skutkami – dodaje.

Samorządowcy nie mają jednak złudzeń, że na realizację rządowych planów pieniądze będą musieli znaleźć we własnych budżetach. – Kluczowe są dla nas rozwiązania systemowe, na które czekamy. Nie wyobrażamy sobie, że MEN poda kwoty podwyżek bez zmian przepisów. Jeśli tych nie będzie, to wydamy na oświatę znacznie więcej niż obecnie – przekonuje Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich, były wiceminister administracji.

– Subwencja powinna wystarczyć co najmniej na pensje w oświacie, ale tylko kilkadziesiąt samorządów w skali całego kraju jest w stanie pokryć z niej takie wydatki – dodaje.

Związek Miast Polskich podkreśla, że nie jest przeciwny podwyżkom dla nauczycieli, ale chce, aby nie były one wypłacane kosztem organów prowadzących placówki oświatowe.

– W poprzednich latach w podobnych sytuacjach samorządom dawano mniej środków na ten cel, niż wychodziło z naszej kalkulacji – mówi Marek Wójcik.

Związki za reformą

Również oświatowe związki podkreślają, że w pierwszej kolejności potrzebne są zmiany w prawie dotyczące wynagrodzeń nauczycieli.

– Nam bardziej zależy na zmianie systemu, który uzależniałby podwyżki od wzrostu wskaźnika przeciętnego wynagrodzenia. Chcemy, aby rząd wprowadził takie rozwiązania do ustawy, aby kolejna ekipa nie mogła tego zmieniać. MEN potwierdziło, że nasze propozycje są racjonalne, i wciąż chce z nami o tym mechanizmie rozmawiać – potwierdza Ryszard Proksa, przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Jego zdaniem jeśli wskutek uproszczenia systemu wynagrodzeń miałaby zniknąć część nauczycielskich dodatków, to do tych obiecanych 15 proc. należałoby dodać też rekompensatę finansową za utracone przywileje.

Wśród związkowców nie brakuje też apetytów na wyższe podwyżki.

– W ostatnich latach pensje wzrosły o ponad 20 proc., a nauczyciele nie mieli w tym okresie podwyżek. Uważamy, że w ramach tych 42 mld zł subwencji powinny się znaleźć pieniądze na wzrosty wynagrodzeń sięgające 15 proc. co roku. Przecież oświata to zadanie własne gmin, które są tylko wspierane w tym przez budżet centralny – oburza się Sławomir Wittkowicz, szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury Forum Związków Zawodowych.

Z naszych informacji wynika, że od 2018 r. do 2020 r. nauczyciele mają otrzymywać po 5 proc. podwyżki. Rozważana jest jednak także opcja, że dopiero tuż przed wyborami do kieszeni nauczycieli trafi 10-proc. podwyżka, a wcześniej dwukrotnie będzie ona wynosić po 2,5 proc. ⒸⓅ

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR
Czy ten artykuł był przydatny?
tak
nie
Dziękujemy za powiadomienie - zapraszamy do subskrybcji naszego newslettera
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania w tym artykule, powiedz jak możemy to poprawić.
UWAGA: Ten formularz nie służy wysyłaniu zgłoszeń . Wykorzystamy go aby poprawić artykuł.
Jeśli masz dodatkowe pytania prosimy o kontakt

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code

    © Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

    Księgowość budżetowa
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    Od 1 kwietnia 2024 r. 128 799 zł jednorazowego odszkodowania i 1431 zł za procent uszczerbku na zdrowiu [wypadki przy pracy]

    Monitor Polski: obwieszczenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie wysokości kwot jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej, które będą obowiązywały od 1 kwietnia 2024 r. do 31 marca 2025 r.

    Od 1 marca świadczenie wyniesie 336,36 zł. Ważniejsze, ze Senat chce objąć nim samorządowców sprzed 1990 r.

    Skrócenie do 7 lat okresu pełnienia funkcji sołtysa uprawniającego do otrzymania świadczenia i przyznanie świadczeń dla sołtysów pełniących funkcję przed 1990

    Każda pensja w budżetówce ma być wyższa o 20% (i więcej) od pensji minimalnej dla "wszystkich". Na dziś 5090 zł. Tego chcą związkowcy

    Pensja minimalna w budżetówce ma być wyższa o 20% od pensji minimalnej dla "wszystkich". Tego chcą związkowcy ze "Związkowa Alternatywa".

    Trzeba określić maksymalny poziom wynagrodzeń zasadniczych pracowników

    W regulaminach wynagrodzenie zasadnicze ustala się dla danego stanowiska pracy widełkowo – z podaniem kwoty minimalnej i maksymalnej.

    REKLAMA

    Nauczycielskie świadczenia kompensacyjne to odpowiednik emerytur pomostowych. Ile osób je pobiera?

    W grudniu 2023 r. świadczenia kompensacyjne pobierało 13,1 tys. osób, a przeciętna wysokość "kompensówki" wynosiła 3617,29 zł. Tak wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

    Nowe Standardy - Global Internal Audit Standards™

    Nowe Standardy mówią jasno – jako audytorzy jesteśmy częścią organizacji, i – oczywiście zachowując pełen obiektywizm – pomagamy jej osiągnąć właściwe cele.

    Roczne sprawozdanie o udzielonych zamówieniach a likwidacja gminnej jednostki budżetowej

    Na jakim podmiocie ciąży obowiązek złożenia rocznego sprawozdania o udzielonych zamówieniach w przypadku likwidacji gminnej jednostki budżetowej?

    Ustawa budżetowa na 2024 rok bez poprawek Senatu. Trafi teraz do podpisu Prezydenta

    Prezydent RP może podpisać ustawę budżetową, ewentualnie - zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego o ocenę zgodności jej zapisów z ustawą zasadniczą.;

    REKLAMA

    Samorządy mogą odetchnąć – w 2024 roku nie będzie obowiązkowego KSeF

    Wdrożenie KSeF budzi wiele emocji, a szczególnie dużo jest ich w jednostkach budżetowych objętych centralizacją. Z uwagi na ich szczególną strukturę, wdrożenie KSeF wiązałoby się w ich przypadku z jeszcze większymi komplikacjami, niż u pozostałych podatników.

    To już ostatni dzień na złożenie części A sprawozdania SP-1. Sprawdź czy wiesz jakie dane w nim wykazać.

    Sprawozdanie SP-1, czyli sprawozdanie w zakresie podatku od nieruchomości, podatku rolnego i podatku leśnego na stałe weszło do katalogu sprawozdawczości budżetowej. Trzeba poświęcić mu uwagę dwa razy w roku. Po raz pierwszy już w styczniu, bo wójt, burmistrz lub prezydent miasta, jako organy podatkowe właściwe w sprawach podatku od nieruchomości, podatku rolnego oraz podatku leśnego mają obowiązek złożyć część A sprawozdania w terminie do 10 stycznia.

    REKLAMA