Nowe przepisy podnoszą staż pracy, ale nie idą za tym pieniądze. Budżetówki w trudnej sytuacji

REKLAMA
REKLAMA
Rząd wprowadził zmiany w przepisach o stażu pracy, ale nie dał pracodawcom ze sfery budżetowej pieniędzy na ich realizację - pisze w czwartek „Dziennik Gazeta Prawna”.
Rząd wprowadził zmiany w przepisach o stażu pracy, ale nie dał pracodawcom ze sfery budżetowej pieniędzy na ich realizację. Od początku roku tego rodzaju jednostki – chodzi między innymi o urzędy, szkoły, biblioteki – muszą wliczać do stażu pracowników okresy pracy na zlecenie oraz prowadzenia działalności gospodarczej.
REKLAMA
REKLAMA
Skutki zmian dla sektora publicznego
Przekłada się to m.in. na liczbę wypłacanych nagród jubileuszowych i dodatków stażowych. Jednak w ślad za nowelizacją kodeksu pracy nie poszło systemowe zwiększenie środków finansowych na wynagrodzenia. W ustawie budżetowej na ten rok nie przewidziano dodatkowych pieniędzy na ten cel - podaje „DGP”
Jak ustalił „DGP”, na razie budżety urzędów przed załamaniem chroni to, że pracownicy nie ruszyli masowo do kadr z wnioskami o przeliczenie stażu. Kompletne wnioski złożyło dopiero kilka procent kadry. Pracownicy mają aż dwa lata na złożenie dokumentacji, co sprawia, że ostateczny koszt reformy pozostaje wielką niewiadomą.
Kreatywność budżetowa i rozwiązania alternatywne
Jednostki publiczne wykazują się na razie kreatywnością budżetową, na przykład przesuwają środki z innych celów i mają w planach skorzystanie z rezerwy budżetowej. Gdy fala wniosków osiągnie apogeum, a wewnętrzne rezerwy i oszczędności się wyczerpią, administracja może stanąć przed dylematami dotyczącymi płynnego realizowania wypłat wszystkich składników wynagrodzeń - czytamy w „DGP”.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA


