Krajowa Rada RIO - znaczne nieprawidłowości w dietach dla radnych [Raport]
![Krajowa Rada RIO - znaczne nieprawidłowości w dietach dla radnych [Raport]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnBs/L3AvX2ZpbGVzLzM4NTg0MDAwL3BvZHd5/emtpLW9zb2J5LW5pZXBlbG5vc3ByYXdu/ZS0zODU4NDQyOC5qcGciLCJ3IjoxMjAwfQ.jpg)
REKLAMA
REKLAMA
Zamiast rekompensaty za utracone zarobki – comiesięczny dodatek. Tak coraz częściej wyglądają diety radnych w praktyce. Krajowa Rada Regionalnych Izb Obrachunkowych alarmuje, że samorządy mają poważne problemy z prawidłowym rozliczaniem tych świadczeń, a sama idea diety coraz bardziej oddala się od swojego ustawowego celu. Na liście najczęściej wykrywanych nieprawidłowości znajdują się błędnie wyliczane górne limity diet, wypłacanie pełnych kwot za miesiące, w których radny nie uczestniczył w ani jednej sesji lub posiedzeniu komisji, a także nieprawidłowe potrącenia za nieobecności.
- Diety wypłacane mimo braku sesji i posiedzeń
- Błędnie wyliczane maksymalne limity diet
- Nieprawidłowa waloryzacja diet
- Diety oderwane od rzeczywistej aktywności radnych
W efekcie część samorządów traktuje dietę nie jako rekompensatę za wykonywanie mandatu, lecz jako stałe, niemal gwarantowane świadczenie. Zdaniem Krajowej Rady RIO problem ma charakter systemowy. Diety radnych coraz częściej funkcjonują bowiem w oderwaniu od rzeczywistego uszczerbku majątkowego, jaki ponosi radny w związku z wykonywaniem swoich obowiązków. Tymczasem zgodnie z założeniami ustawodawcy dieta nie jest wynagrodzeniem za pełnienie funkcji, lecz formą rekompensaty ponoszonych kosztów i utraconych korzyści.Kontrole pokazują jednak, że w wielu jednostkach samorządu terytorialnego zasada ta pozostaje jedynie teorią. Jeżeli radny otrzymuje pełną dietę niezależnie od aktywności, liczby posiedzeń czy faktycznej obecności, trudno mówić o wyrównywaniu poniesionych strat. W praktyce dieta zaczyna przypominać regularny dodatek do domowego budżetu finansowany ze środków publicznych.
REKLAMA
REKLAMA
Diety wypłacane mimo braku sesji i posiedzeń
Jednym z najbardziej jaskrawych uchybień była wypłata diet za okresy, w których rady w ogóle nie pracowały. W pięciu skontrolowanych samorządach wypłacono diety za miesiące, w których nie odbyła się ani jedna sesja czy posiedzenie komisji. Łączna kwota takich wypłat, uznanych za niezgodne z uchwałami, przekroczyła 412 tys. zł.
Brak potrąceń za nieobecności radnych
Kontrolerzy RIO zwrócili także uwagę na brak mechanizmu potrąceń za nieobecności radnych na sesjach i posiedzeniach. Nieprawidłowości w tym zakresie stwierdzono w 10 jednostkach (7,75 proc. badanych). W niektórych przypadkach dochodziło również do błędnego ustalania list obecności, co skutkowało zarówno nadpłatami, jak i niedopłatami.
Błędnie wyliczane maksymalne limity diet
W raporcie wskazano również na błędy w ustalaniu maksymalnych stawek diet radnych. W Gminie Komańcza przyjęto niewłaściwą podstawę do wyliczeń (zamiast ustawowej kwoty bazowej dla osób na stanowiskach kierowniczych), co spowodowało zawyżenie wypłat o ponad 69 tys. zł. Z kolei w powiecie krapkowickim nie dostosowano diet do spadku liczby ludności, co doprowadziło do zawyżenia wypłat o ponad 86 tys. zł.
REKLAMA
Nieprawidłowa waloryzacja diet
Problematyczna okazała się także waloryzacja świadczeń. W gminach Brzesko i Szczurowa nieprawidłowo zastosowano wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych, co doprowadziło do zaniżenia diet o ponad 19 tys. zł.
Diety oderwane od rzeczywistej aktywności radnych
Zdaniem autorów raportu brak weryfikacji aktywności radnego poza sesjami przy jednoczesnym braku potrąceń za nieobecności jest jednym z najsłabszych elementów obecnego systemu naliczania diet. To właśnie dlatego KRRIO postuluje zastąpienie diet ryczałtem, który lepiej odpowiadałby faktycznemu sposobowi wypłacania tych świadczeń.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



